strona główna > uczelnia > gazeta AMG > kwiecień 2005 > Jubileusz Akademii Medycznej w Gdańsku. 60 czy 70 lat Akademii Medycznej w Gdańsku

Gazeta AMG

WERSJA ASCII Spis treści kwiecień 2005


Jubileusz Akademii Medycznej w Gdańsku. 60 czy 70 lat Akademii Medycznej w Gdańsku

Adam Bilikiewicz i Marek Bilikiewicz#

Pytanie zawarte w tytule jest prowokujące. Nie po raz pierwszy z okazji kolejnego jubileuszu Akademii Medycznej w Gdańsku pada stwierdzenie, że powołana do życia w dniu 8 października 1945 r. uczelnia medyczna ma swoją prehistorię.

Wzmianki na ten temat znajdziemy w pracy E. Sieńkowskiego (1971), w książce Z. Machalińskiego (1999), a obszerny artykuł pt. "Czym była w istocie i jaki kształt organizacyjny miała poprzedniczka naszej Uczelni - Medizinische Akademie in Danzig (MAD)?" zamieścił na łamach Gazety AMG B.L. Imieliński (1995).

Jeżeli niewątpliwy fakt historyczny, że przed II wojną światową funkcjonowała w Wolnym Mieście Gdańsku Akademia Medyczna, został uznany przez kilku autorów, dlaczego kolejny jubileusz odnosi się wyłącznie do okresu powojennego? Odpowiedź na tak postawione pytanie jest dość prosta. Zwolennicy przemilczania przedwojennej genezy i początków Akademii Medycznej w Gdańsku powołują się na argumenty natury politycznej, emocjonalnej i w gruncie rzeczy szowinistycznej. Chodzi bowiem o to, że powołanie do życia Państwowej Akademii Medycyny Praktycznej (Staatliche Akademie für Praktische Medizin) w dniu 13 kwietnia 1935 r. odbywało się w okresie, gdy w Niemczech doszli do władzy naziści pod wodzą Adolfa Hitlera, a w uroczystości otwarcia uczelni uczestniczył późniejszy Gauleiter Albert Förster. Są to rzeczywiście udokumentowane fakty. Ale historia nie toleruje białych plam. Istnieje pojęcie ciągłości historycznej. Gdybyśmy mieli kierować się argumentacją polityczną, emocjonalną i szowinistyczną, powinniśmy nad jubileuszem 60-lecia Akademii Medycznej (na początku Akademii Lekarskiej) w Gdańsku rozwinąć zasłonę milczenia. Otóż pod dekretem powołania do życia tej uczelni widnieje podpis Bolesława Bieruta, który był nie tylko wysokim funkcjonariuszem NKWD, ale jako prezydent podpisywał wyroki śmierci na żołnierzy Armii Krajowej.

Godne uznania było stanowisko władz Politechniki Gdańskiej z jej Rektorem prof. Januszem Rachoniem, które postanowiły w 2004 r. zorganizować bardzo uroczyście obchody "100 lat Politechniki w Gdańsku i 60 lat Politechniki Gdańskiej". Jakoś nikomu nie przeszkadzał fakt, że w 1904 r. w pierwszej inauguracji roku akademickiego w Politechnice w Gdańsku (Technische Hochschule zu Danzig) wziął udział Cesarz Niemiec Wilhelm, którego nikt chyba nie podejrzewał o sympatie propolskie? Trzeba zresztą dodać, że w okresie przed II wojną światową w Politechnice w Gdańsku studiowało niewielu Polaków.

Jeżeli w stosunkach polsko-niemieckich ma nastąpić rzeczywiste "pojednanie", to słowo to nie może być jedynie hasłem propagandowym i kurtuazyjnym gestem pod adresem naszego zachodniego sąsiada. Krokiem we właściwym kierunku powinno być poszanowanie faktów historycznych. Nikt nie zamierza zaprzeczać, że Polska (i Gdańsk do 1920 r.) do 1918 roku znalazła się pod zaborami. W 1970 roku ukazała się w Niemczech książka Harry'ego Scholza i Paula Schroedera pt. "Ärzte in Ost- und Westpreussen" zawierająca rozdział "Medizinische Akademie Danzig". W rozdziale tym mowa jest o ustanowieniu w Gdańsku w 1584 r. Katedry Medycyny i Fizyki (Professur für Medizin und Physik) w ramach szkoły działającej od roku 1558 a nazwanej przez autorów "Partikular". Wiemy, że chodzi o późniejsze Gdańskie Gimnazjum Akademickie. Była to jednak szkoła średnia. Trudno zatem nie zgodzić się z cyt. autorami niemieckimi, że do końca 19. stulecia, nie działała w Gdańsku żadna wyższa uczelnia. Pierwszą wyższą uczelnią w 20. wieku w Gdańsku była właśnie Politechnika.

Po II wojnie światowej w wyniku zdradzieckiej polityki aliantów Polska straciła dwa renomowane uniwersytety na wschodzie. Uniwersytet Jana Kazimierza we Lwowie został w całości przeniesiony do Wrocławia. W całości tzn. włącznie z Wydziałem Lekarskim. Uniwersytet Stefana Batorego w Wilnie został natomiast przeniesiony do Torunia. Jak nas poinformował prof. dr hab. Jan Kopcewicz, aktualny rektor Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, istniał początkowo zamysł zlokalizowania w Toruniu również Wydziału Lekarskiego. Na przeszkodzie stanął brak odpowiedniej bazy klinicznej. Bazą taką dysponował Gdańsk. W mieście tym, mającym długie tradycje opieki zdrowotnej i nauczania medycyny na wysokim poziomie, uruchomiono z inicjatywy ówczesnego nadburmistrza Delbrücka, późniejszego "nadprezydenta prowincji Prusy Zachodnie" (dzisiaj powiedzielibyśmy wojewody) nowoczesny szpital przy dzisiejszej ulicy Dębinki (Halben Allee) w roku 1907. Ten materialny fakt miał z całą pewnością wpływ nie tylko na umiejscowienie w 1935 roku w Gdańsku Akademii Medycyny Praktycznej, ale również, jak dzisiaj wiadomo, na przeniesienie do Gdańska wileńskiego Wydziału Lekarskiego. Trzon kadry nauczającej w Akademii Lekarskiej w Gdańsku stanowili profesorowie i lekarze wywodzący się z Uniwersytetu Stefana Batorego lub z Wileńszczyzny. Tak więc bez nowoczesnej bazy klinicznej w Gdańsku i działalności Akademii Medycyny Praktycznej, nie powstałaby uczelnia medyczna "nowego typu". W naszym przekonaniu zresztą powstanie uczelni medycznej w oderwaniu od uniwersytetu, takiego zresztą wówczas w Gdańsku nie było, nie stanowi powodu do chwały. W pierwszym okresie po 1945 roku wydziały lekarskie stanowiły integralną część uniwersytetów. Wyłączenie ich z uniwersytetów i utworzenie na wzór Gdańska Akademii Medycznej było błędem. Obniżył się ich prestiż międzynarodowy, gdyż uczelnie te przez dziesiątki lat traktowane były na zachodzie jako "wyższe szkoły zawodowe". Profesorowie medycyny odwiedzający Polskę, np. prof. Manfred Bleuler - syn sławnego Eugena Bleulera zasłużonego badacza nad schizofrenią, dopytywał się w Gdańsku czy Klinika Chorób Psychicznych jest "kliniką uniwersytecką". Co mieliśmy odpowiedzieć? Aktualnie w Polsce próbuje się sytuację tę odwrócić. Pierwszy uczynił to Kraków, włączając Akademię Medyczną do Uniwersytetu Jagiellońskiego jako Collegium Medicum, drugi krok zrobiła Łódź powołując do życia Uniwersytet Medyczny, kolejny Uniwersytet tj. w Toruniu włączył 1 października 2004 r. (w 20-lecie AM w Bydgoszczy) bydgoską uczelnię medyczną do struktury uniwersyteckiej jako Collegium Medicum im. Ludwika Rydygiera Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. Przy tej okazji, chociaż może nie jest to najlepszy moment, należałoby się może zastanowić nad dalszymi losami Akademii Medycznej w Gdańsku. Są dwie możliwości. Jedna polegałaby na integracji AM z Uniwersytetem Gdańskim, chociaż pomysł ten swego czasu spotkał się z dezaprobatą Rady Wydziału Lekarskiego. Drugi wariant zasługujący, jak sądzimy na uwagę, byłby skopiowaniem pomysłu łódzkiego. Już teraz przyjęto w języku angielskim nazwę Medical University of Gdańsk.

Przeciwnicy odwoływania się do przedwojennej przeszłości gdańskiej uczelni medycznej używają argumentu, że była to szkoła na niskim poziomie, służąca szkoleniu lekarzy dla celów militarnych. Argument ten jest tylko częściowo trafny. Wczytując się w życiorysy wielu profesorów tej uczelni doszliśmy do wniosku, że mieli oni bardzo dobre przygotowanie zawodowe i naukowe, byli absolwentami renomowanych niemieckich uniwersytetów. Pierwszy z autorów, odbywający na początku lat 60. kilkumiesięczny staż w Uniwersyteckiej Klinice Psychiatrycznej w Bazylei pracował na jednym oddziale z lekarką, która była absolwentką gdańskiej Akademii Medycznej z okresu sprzed 1945 roku. Była bardzo dobrze przygotowana do swojego zawodu i specjalizowała się w psychiatrii. Jeżeli mowa jest o psychiatrii, to ten sam autor pracując w gdańskiej Klinice Chorób Psychicznych od 1956 roku, miał okazję zapoznać się z dokumentacją chorych leczonych przed wojną i w czasie jej trwania, kiedy kliniką kierował prof. Franz Kauffmann. Historie chorób były prowadzone wzorowo, na najwyższym poziomie. Trudno się zresztą dziwić. Prof. Kauffmann przed objęciem katedry psychiatrii w Gdańsku działał w kilku klinikach uniwersyteckich w Niemczech cieszących się wysoką renomą. Wynika to z zachowanego jego curriculum vitae. Niestety historie chorób pacjentów przebywających w Klinice do 1950 roku zostały zgodnie z odgórnym zarządzeniem zniszczone. Ten godny pożałowania incydent źle świadczy o działaniach polskich władz i może być porównany z zaoraniem cmentarzy poniemieckich (w tym również grobów Polaków) z okresu sprzed II wojny światowej i Wolnego Miasta Gdańska. Faktu tego nie można było ukryć przed Niemcami. Trzeba się do tego przyznać i wyrazić skruchę w imię prawdziwego pojednania między Polakami i Niemcami.

W związku z uroczystą inauguracją Państwowej Akademii Medycyny Praktycznej w dniu 13 kwietnia 1935 r. ukazał się specjalny zeszyt czasopisma "Die Medizinische Welt" (nr rocznika 9), którego redaktorami byli prof. dr Victor Schilling i dr Cl. E. Benda. Zeszyt zawiera przemówienie senatora prof. dr H. Klucka pt. "Einsatz der praktischen Ärzte und Medizinstudierenden". Prof. Kluck był kierownikiem oddziału Senatu zajmującego się ochroną zdrowia i polityką ludnościową w Wolnym Mieście Gdańsku (zeszyt jest dostępny w Bibliotece PAN w Gdańsku).

Ograniczeni rozmiarami niniejszego artykułu nie jesteśmy w stanie streszczać 10-letnich dziejów Akademii Medycyny Praktycznej w Gdańsku, która została zresztą w dniu 29 listopada 1940 roku przemianowana na Akademię Medyczną w Gdańsku (Medizinische Akademie in Danzig) zgodnie z zarządzeniem ministra Rzeszy ds. nauki, wychowania i kształcenia.

Można się zgodzić z opinią E. Sieńkowskiego (1971), że w okresie powoływania do życia Akademii Medycyny Praktycznej w Wolnym Mieście Gdańsku wpływy hitlerowskie były już znaczne, a akademia pomyślana była jako placówka o charakterze wybitnie politycznym, mająca za zadanie kształcenie lekarzy w duchu narodowego socjalizmu, skrajnego rasizmu i nacjonalizmu. Z tych względów, jak słusznie pisze Sieńkowski, tak kierownictwo akademii, jak też obsada kierowników poszczególnych klinik i zakładów rekrutowała się z członków partii hitlerowskiej, bądź też ludzi tej partii oddanych. Tylko nieliczni wybitni specjaliści mogli sobie pozwolić na niezależność. Czy w innych wyższych uczelniach na terenie III Rzeszy sytuacja była lepsza? Czy oznacza to, że okres nazizmu, a więc lata 1933-1945, mają być wymazane z historii wyższego szkolnictwa w Niemczech? Bądźmy sprawiedliwi i uczciwi wobec historii. Porównując ten okres w Niemczech i Wolnym Mieście Gdańsku z okresem po II wojnie światowej w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej nie możemy dostrzec analogii? Czy panowanie w polskiej nauce, narzuconej przez Związek Radziecki, pseudonauki kojarzącej się z takimi nazwiskami jak Miczurin, Łysenko, Lepieszyńska i podobni, nie było wkraczaniem ideologii i polityki w sferę nauki? Pamiętamy też wszechwładne panowanie pseudopawłowowskiej patofizjologii w medycynie, a zwłaszcza w psychiatrii. Poglądy polskich psychiatrów, które nie były zgodne z nauką Pawłowa, uważano za przejaw idealizmu a ich autorom groziły bądź represje, bądź narażały ich na publiczne odwołanie i nieszczerą samokrytykę. Przykładem takiego samokajania się było zachowanie wybitnego polskiego psychiatry, pierwszego po wojnie kierownika Katedry Psychiatrii w Krakowie prof. Eugeniusza Brzezickiego, który został zmuszony do samokrytycznego wyznania, że przychylając się do kretschmeryzmu, popełnił ciężki błąd determinizmu konstytucyjnego. Doskonale pamiętamy też, na jakie przykrości mógł się narazić człowiek, który próbował dowodzić istnienia genów. "Wiara w istnienie genów" była urzędowo potępiana. W tej sytuacji cezura oddzielająca "złą przeszłość" Akademii Medycznej od "dobrego okresu" po 1945 roku jest świadectwem nieszczerości i wybiórczej pamięci.

I kolejny przykład. Z przyczyn ideologicznych zarządzeniem władz PRL zlikwidowano w Polsce w 1949 r. Katedry Historii i Filozofii Medycyny. Ówczesne władze Akademii Medycznej w Gdańsku, w przypływie przesadnej i serwilistycznej gorliwości, posunęły się o krok dalej. Rektor Akademii Medycznej w Gdańsku prof. dr Wilhelm Czarnocki pismem z dnia 19.05.1949 r. zarządził likwidację Zakładu. Z dniem 30.06.1949 r. Zakład przestał istnieć. Księgozbiór, z trudem skompletowany przez ówczesnego kierownika prof. dr. Tadeusza Bilikiewicza, został przekazany do Biblioteki Głównej AM, a pracownicy ulegli rozproszeniu. Fakty te należy przypominać z okazji kolejnych jubileuszy Uczelni, gdyż kładą się one cieniem na jej dziejach i świadczą o tym, że po 1945 r. nie działo się znowu tak dobrze, jakby niektórzy chcieli nam wmówić. Nawiasem mówiąc w innych akademiach medycznych zakłady historii medycyny, mimo likwidacji katedr, ocalały i istnieją nadal bez przerwy. Nie chodziło oczywiście o samą historię medycyny, ale o "ideologiczną obcość" uprawianej przez przedwojennych historyków medycyny filozofii medycyny. Tylko materializm historyczny i ideologia marksistowska zapewniała właściwe rozumienie faktów z zakresu historii medycyny. Na szczęście od semestru wiosennego 1958 r. wznowiono wykłady z historii medycyny dla studentów III roku Wydziału Lekarskiego.

Jednym z przykładów polityzacji nauczania uniwersyteckiego było wprowadzenie do uczelni, w tym również medycznych, struktur instytutowych na wzór Związku Radzieckiego. Przesłanki tego posunięcia były aż nazbyt czytelne. Chodziło o to, że liczba członków PZPR była zbyt mała, ażeby obsadzić nimi katedry. Postanowiono zatem łączyć katedry w instytuty stawiając na ich czele, o ile było to możliwe, lojalnego wobec panującego ustroju człowieka, a najlepiej członka rządzącej partii. Dorobiono oczywiście motywację, że u podstaw tej zmiany strukturalnej leżały argumenty ekonomiczne. Chodziło o lepsze wykorzystanie aparatury, bardziej racjonalne planowanie badań naukowych itd.

Nie będziemy tutaj szczegółowo omawiali losów wielu profesorów, którzy swoimi postawami narażali się na represje. Bardzo źle widziani byli niepokorni, którzy odważyli się mieć własne zdanie nie zawsze zgodne z linią partii i panującą ideologią. Najbardziej dramatycznym przykładem represji ze strony aparatu bezpieczeństwa były losy prof. Mariana Grzybowskiego, wybitnego dermatologa z Akademii Medycznej w Warszawie, któremu zarzucono współpracę z obcym wywiadem za pośrednictwem gen. Tatara (odsyłamy czytelników do książki M. Wrońskiego, wydanej w 2004 r.). Wiemy, że prof. Grzybowski przypłacił to życiem.

O tych faktach należy stale przypominać, zwłaszcza młodzieży, przy okazji jubileuszy. Rzeczywistość nie jest czarno-biała. Zły okres w dziejach Akademii Medycznej, to 10 lat wstecz od 1945 r., a dobry okres to lata po tej dacie. Takie uproszczenie jest fałszowaniem rzeczywistości i nie służy dążeniu do prawdy, które dla niektórych stało się wielokrotnie powtarzanym imperatywem (może nie do końca szczerym?).

Pierwszą kadrę Państwowej Akademii Medycyny Praktycznej w Gdańsku stanowiło 12 profesorów, których nazwiska i zdjęcia figurują we wspomnianych specjalnym zeszycie "Die Medizinische Welt" z 1935 r.

Szczegółowy wykaz personelu Akademii Medycznej w Gdańsku oraz program zajęć w semestrze 1941/42, 1942/43 i 1943/44 obejmuje profesorów zwyczajnych, nadzwyczajnych i docentów. Nazwiska i funkcje podajemy poniżej.

Profesorowie zwyczajni:
prof. dr med. Hermann Albrecht - dyrektor Zakładu Radiologii
prof. dr med., dr. phil. nat. Hans Bohn - dyrektor Kliniki Chorób Wewnętrznych
prof. dr med. Joachim Granzow - dyrektor Kliniki Położnictwa i Chorób Kobiecych
prof. dr med. Franz Kauffmann - dyrektor Kliniki Psychiatrycznej
prof. dr med. Heinrich Klose - dyrektor Kliniki Chirurgicznej z Polikliniką (chirurgia z ortopedią)
prof. dr med. Hugo Meyer - dyrektor Kliniki Pediatrycznej
prof. dr med. Otto Nast - dyrektor Kliniki Dermatologicznej z Polikliniką (choroby skóry i weneryczne)
prof. dr med., dr jur. Otto Schmidt - dyrektor Zakładu Medycyny Sądowej i Kryminalistyki
prof. dr med. Rudolf Spanner - dyrektor Zakładu Anatomii
prof. dr med., dr jur. Gerhard Wagner - dyrektor Zakładu Higieny (higiena, bakteriologia i immunologia).

Planowani profesorowie nadzwyczajni:
prof. dr med. Werner Koll - dyrektor Zakładu Farmakologii
prof. dr med. Herbert Schmidt - dyrektor Kliniki Otorynolaryngologicznej
prof. dr med. Max Schneider - dyrektor Zakładu Fizjologii (fizjologia, chemia organiczna i fizjologiczna)

Profesorowie honorowi:
prof. dr med. Erich Grossmann - dyrektor Zakładu Badań nad Dziedzicznością i Rasami (Erb- und Rassenforschung). Jednocześnie rektor AM i kierownik Wojewódzkiego Wydziału Zdrowia (Gaugesundheitsführer).

Nieplanowani profesorowie:
prof. dr med. Georg Büttner - naczelny lekarz Oddziału Chirurgicznego Szpitala Diakonisek (chirurgia i ortopedia)
prof. dr med. Rudolf Helmbold - dyrektor Kliniki Okulistycznej
prof. dr med. Paul Schenk - naczelny lekarz Oddziału Chorób Wewnętrznych Szpitala Diakonisek.

Docenci:
dr med. hab. Ernst Holstein - medycyna przemysłowa
dr med. hab. Ernst Volhard - ordynator Oddziału Chorób Wewnętrznych Szpitala Diakonisek w Bydgoszczy
dr med. hab. Franz Widenbauer - dyrektor Wojewódzkiej Kliniki Pediatrycznej w Poznaniu
Kontraktowi nauczyciele (Lehrbeauftragte):
dr phil. hab. Hans du Mont (zatrudniony na stanowisku docenta) - chemia fizjologiczna

Wykaz obejmuje też asystentów i pracowników administracji. Na zakończenie warto nadmienić, że organizację Akademii Medycznej w Wolnym Mieście Gdańsku wzorowano na podobnej uczelni w Düsseldorfie. Wśród zasłużonych osób biorących udział w jej tworzeniu był prof. Heinrich Klose, poprzednio dyrektor Szpitala Chirurgicznego we Frankfurcie n. Menem (od 1924 r.), wychowanek tej miary profesorów jak Rehn i Schmieden (por. H. Scholz i P. Schroeder, 1970).

Zdajemy sobie oczywiście sprawę z tego, że większość profesorów AM przed II wojną światową i w latach 1939-1945 to członkowie NSDAP i cieszący się zaufaniem władzy III Rzeszy. Niektórych profesorów niestety zniesławiono. Chodzi przede wszystkim o prof. Rudolfa Spannera, anatoma, któremu fantazja literacka Zofii Nałkowskiej, przypisała produkcję mydła z ludzkiego tłuszczu. Tematowi temu poświęcono już nie jedną enuncjację prasową. Nie ma dowodów, iż fakt ten miał miejsce. W każdym razie nie powinien on rzutować negatywnie na 10-letnią historię Akademii Medycznej w Gdańsku sprzed 1945 roku.

Źródła bibliograficzne
  1. Danziger Einwohnerbuch 1942. Hochschulen und Lehranstalten - Medizinische Akademie.
  2. Imieliński B.L.: Czym była w istocie i jaki kształt organizacyjny miała poprzedniczka naszej Uczelni. Medizinische Akademie in Danzig (MAD)? Gazeta AMG, 1995, 5, 11 (59), 11-12.
  3. Januszajtis A.: Zarys historii PG do 1945 r. - tekst zamieszczony w Internecie: www.pg.gda.pl (historia) historia PG 1.shtml, s.1.
  4. Machaliński Z.: Geneza i początki Akademii Medycznej w Gdańsku (1945-1950). Wybór źródeł. Akademia Medyczna w Gdańsku, Gdańsk 1999.
  5. Medizinische Akademie in Danzig. Personal und Vorlesungs - Verzeichnis, Kafemann Danzig (Sommersemester 1941, Wintersemester 1941/42, Sommersemester 1942, Wintersemester 1942/43, Sommersemester 1943, Wintersemester 1943/44).
  6. Politechnika Gdańska. Strona jubileuszowa roku akademickiego 2004/2005. Tekst zamieszczony w Internecie: www.pg.gda.pl
  7. Scholz H., Schroeder P.: Ärzte in Ost- und Westpreussen. Leben und Leistung seit dem 18. Jahrhundert. Tamże: Medizinische Akademie Danzig. Holzner - Verlag, Würzburg 1970, 115 - 121.
  8. Sieńkowski E.: Zarys dziejów Akademii Medycznej w Gdańsku. Ann. Acad. Med. Gedan. 1971, 1, 21-30.
  9. Staatliche Akademie für Praktische Medizin zu Danzig. Zur Eröffnungsfeier am 13 April 1935. Fest - Ausgabe der ärztlichen Wochenschrift "Die Medizinische Welt", 9, 1-63.
  10. Staatliche Akademie für Praktische Medizin zu Danzig. Verzeichnis der Vorlesungen im Sommer - Halbjahr 1935, Winter - Halbjahr 1935/36, Sommer-Halbjahr 1936, Winter-Halbjahr 1936/37, Sommer-Halbjahr 1937, Winter - Halbjahr 1937/38, Sommer-Halbjahr 1938, Winter-Halbjahr 1938/39, Sommer-Halbjahr 1939.
  11. Szczepuła B.: Przystanek Politechnika, Media Foran. Wydawnictwo "Bernardinum". Gdańsk 2004.
  12. Włodarski J.: Politechnika w Gdańsku w latach 1904 - 1945. - tekst zamieszczony w Internecie: www.pg.gda.pl (tamże obszerna bibliografia: 93 pozycje)
  13. Wroński M.: Zagadki śmierci profesora Mariana Grzybowskiego, AGRGRAF, Warszawa 2004.

---
# Autor jest kustoszem w Muzeum Historycznym Miasta Gdańska






Redakcja Gazety AMGStrony realizowane w systemie CMS ReMedium

Strona główna | Aktualności | Gazeta AMG | Uczelnia | Biblioteka | Studia
Informator AMG | Internet | Obsługa informatyczna | Kontakt
<< Wstecz Copyright © Akademia Medyczna w Gdańsku 1996 - 2003.