Przedstawia rzetelnie i jasno wszystkie istotne dla oceny Uczelni informacje.
Wobec spełnienia nałożonych przez ustawę o rachunkowości warunków przedkładam Senatowi Akademii Medycznej w Gdańsku bilans Uczelni sporządzony na dzień 31 grudnia 1998 roku w celu zatwierdzenia.
Bilans za rok 1998 po stronie aktywów i pasywów
zamyka się kwotą 61.653.012,47 zł
- Wynik finansowy działalności dydaktyczno-usługowej Uczelni (strata) -1.771.627,63 zł
- Wynik finansowy wydzielonej działalności gospodarczej - Apteka 1 (zysk) +732.662,34 zł
- Wynik finansowy wydzielonej działalności gospodarczej - Apteka 2 (zysk) +57.449,08 zł
Ogółem wynik finansowy z całkowitej działalności
AMG za 1998 rok jest ujemny i wynosi: -981.516,21 zł
W porównaniu z rokiem 1997, w którym wynik finansowy był ujemny i wynosił 1.212,5 tys. zł, należy stwierdzić, że wynik roku 1998 uległ polepszeniu o 23,5%.
Zestawienie dochodów i kosztów w przekroju poszczególnych działalności przedstawia Tabela nr 1.
I. Działalność dydaktyczna
Z zaprezentowanych w tabeli danych wynika, że przychody AMG w 1998 roku w działalności dydaktycznej wyniosły: 43.717.444,94 zł, w tym dotacja z MZiOS 39.949.395 zł.
Koszty natomiast osiągnęły poziom 46.198.953,90 zł.
W konsekwencji działalność ta zamknęła się wynikiem:
-2.481.508,96 zł.
Na zmniejszenie straty wpływ miał wynik finanso-
wy w działalności usługowo-badawczej, który wyniósł +709.881,33 zł.
Działalność dydaktyczno-usługowa Uczelni za 1998 rok zamknęła się ujemnym wynikiem finansowym w kwocie 1.771,6 tys. zł przy ujemnym wyniku finansowym za tę samą działalność za 1997 rok w wysokości 1.866,4 tys. zł. Zatem w roku sprawozdawczym wynik z działalności w porównaniu do roku poprzedzającego uległ polepszeniu o 5,35%.
Przychody ogółem z działalności Uczelni wzrosły o 13,1%. W strukturze przychodów dotacja na działalność dydaktyczną otrzymana z MZiOS stanowiła 97,6%, zaś w 1997 roku 98,0%. Tak więc udział dotacji w przychodach ogółem w porównaniu do 1997 roku uległ zmniejszeniu o 0,4%.
Koszty uzyskania przychodów w działalności dydaktycznej znacznie przekroczyły przychody. Wzrosły o 9,7%, w porównaniu do roku ubiegłego. Natomiast procentowy ich wzrost był niższy o 2,9% wzrostu przyznanej Uczelni dotacji. Uzyskanie zmniejszenia tempa wzrostu kosztów w stosunku do przychodów miało decydujący wpływ na polepszenie się relacji wyniku finansowego w stosunku do roku ubiegłego.
Na poziom kosztów roku sprawozdawczego wpłynęły przede wszystkim zmiany wynagrodzeń wraz z pochodnymi przy niepełnym ich sfinansowaniu dotacją dydaktyczną, jak również zmiany cen nośników kosztów eksploatacyjnych, za którymi nie podążał niezależny od Uczelni wzrost dotacji na wydatki rzeczowe.
Tabela nr 2 przedstawia poniesione koszty w działalności dydaktycznej wg układu rodzajowego.
II. Działalność naukowo-badawcza
Ww. działalność finansowana z Komitetu Badań Naukowych jest z mocy przepisów ją regulujących działalnością bezwynikową. Nie wykorzystane środki w roku sprawozdawczym przechodzą na rok następny.
Środki finansowe do wykorzystania w 1999 roku
- Prace Statutowe 838.854,86 zł
- Prace Własne 29.847,25 zł
- Granty 666.010,39 zł
Razem kwota do wykorzystania: 1.534.712,50 zł
III. Fundusz Pomocy Materialnej dla Studentów
- Stan Funduszu na dzień 1 stycznia 1998 r. 95.062,10 zł
- Dotacja z MZiOS na 1998 r. 6.429.877,00 zł
- Dochody ogółem wraz z dotacją 7.335.771,35 zł
- Wydatki ogółem 7.567.40110 zł
Stan na koniec 1998 roku -136.567,65 zł
Tabela nr 3 przedstawia rozliczenie funduszu za okres
I - XII 1998 rok.
IV. Fundusz zasadniczy
- Stan Funduszu na 1 stycznia 1998 r. 37.077.679,33 zł
- Zwiększenie z tyt. dotacji
na inwestycje 2.255.233,93 zł
- Zwiększenie z tyt. nieodpłatnego
przyjęcia środków trwałych 2.886.142,06 zł
- Zmniejszenie z tyt. straty bilansowej
Uczelni za 1997 r. 1.212.493,86 zł
- Zmniejszenie z tyt. umorzenia środków
trwałych 989.266,04 zł
- Zmniejszenie z tyt. amortyzacji
na rzecz MZiOS 23.415,70 zł
- Zmniejszenie z tyt. nieodpłatnego
przekazania środków trwałych 1.050.87618 zł
Stan na koniec roku 1998 38.943.003,54 zł
V. Uczelniany Fundusz Nagród
Źródłem tego funduszu są odpisy z zysku z lat 1991 i 1992. Stan Uczelnianego Funduszu Nagród
na początek 1998 roku wynosił 108.388,74 zł
na koniec 1998 roku zamknął się kwotą 72.868,74 zł
Z tego wykorzystano na:
- nagrody 24.000,00 zł
- składki ZUS 11.520,00 zł
dr n. przyr. Sławomir Bautembach
dyrektor administracyjny

Senat Akademii Medycznej w Gdańsku, po zapoznaniu się ze sprawozdaniem opisowym do bilansu Akademii Medycznej w Gdańsku za rok 1998, na posiedzeniu w dniu 31 maja 1999 r. zatwierdził bilans AMG za 1998 rok.
prof. Zdzisław Wajda
Rektor

Senat AMG przyjmując budżet na 1998 rok założył deficyt w wysokości 1.695.310 zł. Wykonanie budżetu, dzięki ograniczeniom kosztów, dało ujemny wynik finansowy (deficyt) w wysokości 981.516 zł, tj. o 40% niższy od planowanego, mimo nieotrzymania z MZiOS dodatkowych środków w wysokości 500.000 zł na remont bazy dydaktycznej jednostek stomatologii związany z przyznaniem celowanej dotacji z Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej. Należy podkreślić, że w ujemnym wyniku finansowym 981.516 zł zawarta jest łączna kwota 727.699 zł obciążająca budżet Uczelni z racji odszkodowań, wypłacanych przez Akademię w 1998 r. z następujących tytułów:
- wypadki przy pracy i choroby zawodowe
pracowników Uczelni 166.251 zł
- wyroki sądowe za wypadki przy działalności
usługowo-leczniczej 561.447 zł
W tej ostatniej pozycji 471.042 zł stanowi odszkodowanie za wypadek w działalności usługowo-leczniczej na tzw. bazie obcej, zasądzone przez Sąd Apelacyjny w Gdańsku i utrzymane w mocy przez Sąd Najwyższy w wyniku oddalenia kasacji ww. wyroku wniesionej przez AMG. Senat AMG na posiedzeniu w dniu 31 maja 1999 r. upoważnił Rektora Uczelni do wniesienia skargi do I Prezesa Sądu Najwyższego na niewłaściwe załatwienie kasacji i krzywdzący Uczelnię wyrok, bowiem zaistniały wypadek nie był związany z prowadzoną przez Uczelnię działalnością dydaktyczno-naukową.
dr n. przyr. Sławomir Bautembach
dyrektor administracyjny

Gdańsk, dnia 10 czerwca 1l999 r.
Pan
Prof. dr hab. Lech Gardocki
I Prezes Sądu Najwyższego w Warszawie
Skarga
Uprzejmie powiadamiam Pana Prezesa o zdarzeniu zaistniałym w dniu 11 maja 1999 r. w Sądzie Najwyższym - Izbie Cywilnej.
Na ww. dzień wyznaczona została rozprawa w sprawie kasacyjnej sygn. akt I CKN 1285/99 godz. 10.30 z powództwa małoletniej P.P. przeciwko uczelni wyższej, Akademii Medycznej w Gdańsku, która statutowo i w praktyce nie prowadzi działalności leczniczo-usługowej.
Na skutek zawiadomienia przesłanego przez Sąd Najwyższy na rozprawę jechali pełnomocnicy AMG - mgr Barbara Tomaszewska-Nowak - radca prawny i mgr Jan Brodnicki - zastępca dyrektora administracyjnego, a także strony powodowej. Pociąg "Inter City" Nr 5100 - relacji Gdynia-Warszawa, planowo przyjeżdżający o godz. 9.32, uległ awarii na trasie Malbork-Iława i do Warszawy Centralnej przybył z 74 minutowym opóźnieniem, tj. o godz. 10.46. Zaświadczenie PKP w załączeniu. W związku z awarią pełnomocnik strony powodowej w uzgodnieniu z pozwaną powiadomił ok. godziny ósmej z pociągu, z telefonu komórkowego, sekretariat Izby Cywilnej o zaistniałym zdarzeniu. Wraz z informacją o przymusowym postoju zgłoszono prośbę o powiadomienie Składu Orzekającego o powstałej sytuacji i wnioskowano o przesunięcie godziny rozprawy.
Po przybyciu do Sądu Najwyższego o godz. 11.05 okazało się, że rozprawa oznaczona sygn. akt I CKN 1285/99 już się odbyła w przepisanym terminie i zapadł wyrok oddalający kasację. Protokolant posiedzenia oświadczył, iż informacja o niezawinionym spóźnieniu stron dotarła na salę rozpraw do przewodniczącego składu przed rozpoczęciem rozprawy.
Na podkreślenie zasługuje fakt, że w tym samym dniu Sąd Najwyższy przełożył godzinę rozprawy w innej sprawie, również z Gdańska, wyznaczonej tą samą wokandą na dzień (11.05.1999 r.), w której orzekał ten sam skład. Naszej sprawy jednak nie przesunięto.
W ocenie strony wnoszącej powyższą skargę - Akademia Medyczna w Gdańsku i strona powodowa zostały potraktowane wbrew zasadom równości, mimo podjęcia możliwych, dostępnych czynności zmierzających do przełożenia godziny rozprawy (telefoniczne złożenie wniosku).
Nieuwzględnienie wniosku, a tym samym uniemożliwienie złożenia Sądowi Najwyższemu racji stron, mogło mieć wpływ na wydany, naszym zdaniem, niesłuszny wyrok Sądu Najwyższego.
Szanowny Panie Prezesie
Jesteśmy świadomi, że wyrok Sądu Najwyższego, jaki zapadł w tej sprawie jest prawomocny. W ocenie Senatu Akademii Medycznej w Gdańsku wyrok ten jest jednak niesłuszny i merytorycznie niezasadny.
Ocena ta wynika z okoliczności zaistnienia przedmiotowego przypadku małoletniej P.P. Zdarzenie to miało miejsce w czasie wykonywania przez lekarza - będącego jednocześnie nauczycielem akademickim - zadań leczniczo-usługowych, nie zaś w czasie realizacji przez niego zajęć dydaktycznych.
Również zdaniem Senatu AMG, Sąd błędnie interpretuje obowiązujący w całym kraju sposób etatyzacji nauczycieli akademickich (uczelni medycznych) w poszczególnych szpitalach klinicznych i tzw. "bazie obcej" lokalizowanej w jednostkach służby zdrowia szczebla miejskiego i wojewódzkiego. Należy wyjaśnić, że nauczyciele akademiccy są zatrudnieni przez uczelnię do pełnienia obowiązków dydaktyczno-naukowych, a za działalność leczniczo-usługową otrzymują oddzielne wynagrodzenie od właściwego szpitala. Naszym zdaniem forma ryczałtowego wynagradzania za tę działalność nie może mieć wpływu na fakt, że do działalności leczniczo-usługowej zatrudnia lekarza - nauczyciela akademickiego szpital, który w ramach swoich statutowych obowiązków prowadzi tę działalność - osoba leczona jest pacjentem szpitala, a nie akademii medycznej, nie uczelni. System ten, angażowania i wynagradzania nauczycieli akademickich jako lekarzy funkcjonuje praktycznie od początku istnienia uczelni medycznych. Z tych względów w naszej ocenie wyrok w omawianej sprawie nie odpowiada istniejącemu stanowi faktycznemu. Wyrok ten, w tym konkretnym wymiarze kwotowym, stanowi zagrożenie dla działalności Akademii Medycznej w Gdańsku, zaś interpretacja wyroku może stać się wykładnią stanowiącą zagrożenie dla działalności wszystkich uczelni medycznych w Polsce. Należy wyraźnie podkreślić, że wydane wyroki w dotychczas rozpatrywanych sprawach o podobnym charakterze obciążały wyłącznie budżet szpitali, a nie uczelni.
Szanowny Panie Prezesie, znając obecną sytuację ciągle niedostatecznego budżetu Uczelni, powodującego w konsekwencji pogarszanie się warunków kształcenia lekarzy, biorąc i to pod uwagę proszę w imieniu wspólnoty akademickiej Akademii Medycznej w Gdańsku, Senatu i własnym o pozytywne rozpatrzenie naszej skargi.
Z wyrazami szacunku
prof. Zdzisław Wajda
Rektor

W dniu 12.05.1999 r. tytuł profesora otrzymali:
prof. dr hab. Marek Latoszek
prof. dr hab. Franciszek Sączewski
Na stanowisko profesora
nadzwyczajnego awansowała
dr hab. n. med. Barbara Adamowicz-Klepalska
Na stanowisko adiunkta awansowały:
dr med. Ewa Lewicka-Nowak
dr n. med. Izabela Maciejewska-Blotschinski
Jubileusz długoletniej pracy w AMG obchodzili:
40 lat
prof. dr hab. Czesław Stoba
30 lat
Benedykta Śmietanka
Z Uczelni odszedł:
dr med. Jarosław Wittman

Zmiany w strukturze organizacyjnej Szpitala:
- z dniem 4 maja 1999 r. utworzono Sekcję Kontroli Wewnętrznej podległą bezpośrednio Dyrektorowi Szpitala
- z dniem 1 maja 1999 r. dr med. Piotr Skarżyński - zastępca ordynatora Samodzielnej Pracowni Diagnostyczno Inwazyjnej i Chorób Układu Krążenia.
Jubileusz długoletniej pracy
w SPSK nr 1 obchodzili:
40 lat
Maria Toporska
35 lat
Józef Ciszewski
Maria Siwek
Barbara Wargocka
25 lat
Maria Brzozowska
Barbara Gacka
Regina Kurs
20 lat
Dorota Jarmołowska
Ewa Jaworska
Małgorzata Wilewska

Plan finansowy AM w Gdańsku na 1999 r.
przyjęty przez Senat w dniu 21 czerwca 1999 r.
I
Na podstawie Ustawy budżetowej na 1999 rok Ministerstwo Zdrowia i Opieki Społecznej pismem nr BFC-034-81/19/99 zatwierdziło dla Akademii Medycznej w Gdańsku budżet w Dziale 81- Szkolnictwo Wyższe w następującej wysokości:
w Rozdziale 8111 - Działalność
naukowo-dydaktyczna i wychowawcza 46.212.287 zł
w tym ujęta jest kwota:
- podwyżek od 01.03.1999 r. 2.156.789 zł
- narzutów od przyznanej kwoty
na podwyżki 564.662 zł
w tym:
- fundusz wynagrodzeń osobowych
(bazowy bez narzutów) 27.784.000
- składki ZUS od wynagrodzeń osobowych
(20,74%) 5.762.401
- odpisy na Zakładowy Fundusz
Świadczeń Socjalnych 8%
(podstawa naliczenia - 22.585.606) 1.806.848
Razem wynagrodzenia osobowych
wraz z narzutami 35.353.249
Przyznana kwota na podwyżki
od 01.03.1999 r. wynosi: 2.156.789
Narzuty od przyznaneji kwoty na podwyżki:
- składki na ZUS 447.318
- odpisy na Zakładowy Fundusz
Świadczeń Socjalnych
(podstawa naliczenia - 1.753.253) 140.260
Razem: 2.744.367
35.353.249
2.744.367
Ogółem kwota funduszu wynagrodzeń
osobowych wraz z narzutami: 38.097.616
W ramach dotacji została przydzielona kwota 1.000.000 zł na remonty bazy dydaktycznej. W kwocie przyznanej dotacji mieści się Zakładowy Fundusz Nagród w wysokości 1.867.000 zł (bez składki na ZUS). Ponadto MZiOS przyznało w ramach rozdziału 8111&73 dotacje na finansowanie inwestycji związanej z rozbudową Zakładu Medycyny Sądowej w wysokości 2.800.000 zł.
w Rozdziale 8121 - Pomoc materialna
i socjalna na rzecz studentów 6.361.299
W 1999 roku Ministerstwo Zdrowia i Opieki Społecznej przyznało dodatkową kwotę na remonty bazy studenckiej w wysokości 250.000 zł, z przeznaczeniem na remont Domu Studenckiego Nr 3.
II
Dotacje z Komitetu Badań Naukowych na 1999 rok wynoszą:
- Działalność Statutowa 3.130.707
(decyzja nr 179/E - 389/S/99)
- Badania własne 2.356.000
(decyzja nr 179/E- 3898W/99)
- Granty
(decyzje indywidualne) 1.805.530
III
W celu dokonania oceny przyznanego budżetu w działalności dydaktycznej na 1999 rok, przeprowadzono analizę porównawczą w stosunku do 1998 roku.
Przyznany budżet składa się z dwóch części :
Pierwsza z nich limitowana
- przeznaczona jest na wynagrodzenia
osobowe wraz z narzutami - stanowi kwotę 38.097.616
Kwota Zakładowego Funduszu Nagród
obciążająca tę działalność (dodatkowe
wynagrodzenie roczne) wynosi: 1.867.000
Zatwierdzona przez Ministerstwo Zdrowia i Opieki Społecznej kwota wynagrodzeń osobowych nie pokrywa następujących tytułów płac:
- nagród dla nauczycieli akademickich
(2% funduszu wynagrodzeń) 393.418
- nagród dla pracowników nie będących
nauczycielami (1% funduszu wynagrodzeń) 97.846
- godzin ponadwymiarowych 411.552
- oceny i promotorstwa prac doktoranckich
i habilitacyjnych 206.980
- odpraw emerytalnych 184.682
- nagród jubileuszowych 203.980
Razem: 1.498.458
- ZUS od ww. tytułów 278.962
- Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalnych
(emeryci) 93.000
Ogółem niedobór wynosi: 1.870.420
Tytuły wypłat składające się na ten niedobór z chwilą przyjęcia przez władze Uczelni do realizacji będzie musiał być pokryty z własnych dochodów Akademii, zgodnie z Art. 106 Ustawy o Szkolnictwie Wyższym, po podjęciu uchwały przez Senat AMG.
Druga część budżetu na 1999 r.
- w działalności naukowo-dydaktycznej
przeznaczona jest na wydatki rzeczowe
- stanowi ona kwotę 6.247.671-zł
(46.212.287 zł - 38.097.616 zł - 1.867.000 zł)
IV
Wyliczenie niedoboru budżetowego w działalności naukowo-dydaktycznej w oparciu o przyznany budżet z MZiOS
1. w części dotyczącej wynagrodzenia
osobowego wraz z narzutami na ZUS 1.870.420
2. w części dotyczącej wydatków rzeczowych 2.078.379
Ogółem: 3.948.799
Na zmniejszenie deficytu w przyznanej dotacji wpływ mają inne dochody Uczelni, które planuje się w następującej wysokości:
- dochody z działalności podstawowej 900.000
- dochody z działalności usługowo-badawczej 300.000
- narzuty na prace dotowane przez KBN 700.000
- kwoty wpłacone od sponsorów 500.000
Razem planowane dochody 2.400.000
Po uwzględnieniu planowanych innych dochodów przewidywany niedobór w działalności naukowo-dydaktycznej wyniesie:
3.948.799 zł - 2.400.000 zł = 1.548.799 zł
Dotacja dotycząca Funduszu Pomocy Materialnej na rzecz studentów Rozdział 8121 wzrosła w stosunku do 1998 roku o 10,96%. Wzrost ten nie zabezpiecza potrzeb Uczelni.
V
W świetle przedstawionego budżetu AMG na 1999 rok Senat postanowił:
- pozostawić narzuty kosztów ogólnouczelnianych w pracach statutowych i grantach na poziomie 1998 roku, tj. 20%
- pozostawić narzuty kosztów ogólnouczelnianych w działalności usługowo-badawczej oraz w Funduszu Pomocy Materialnej na rzecz studentów na poziomie 35%
- zwiększyć limitowany fundusz wynagrodzeń osobowych z innych dochodów Uczelni o kwotę 1.733.708 zł
- podejmować wszelkie inicjatywy w celu pozyskania dodatkowych środków finansowych
- ograniczyć wydatki do niezbędnych, z uwagi na groźbę utraty płynności finansowej Uczelni
- objąć inne dochody 30% narzutem kosztów ogólnouczelnianych.

Gdańsk, dn. 08 czerwca 1999 roku
Jego Magnificencja
prof. dr hab. n. med. Zdzisław Wajda
Rektor Akademii Medycznej w Gdańsku
Zarząd Samorządu Studentów reprezentujący środowisko akademickie Akademii Medycznej w Gdańsku pragnie złożyć na ręce Senatu Akademii Medycznej w Gdańsku stanowczy protest przeciwko idei wyłączenia naszej Alma Mater spod nadzoru Ministerstwa Zdrowia i Opieki Społecznej i przekazaniu jej pod kuratelę Ministerstwa Edukacji Narodowej.
Nie widzimy żadnej przyczyny, dla której integralny etap wychowywania lekarzy, stomatologów i farmaceutów, jakim są studia w Akademii Medycznej miałby być wyrwany z pełnego toku kształcenia, który poprzez studia i szkolenia podyplomowe, staże naukowe, kongresy i sympozja oraz studia specjalizacyjne i doktoranckie trwa nieprzerwanie od momentu zdania egzaminu wstępnego na studia, praktycznie do końca życia.
Non scholae sed vitae discimus, a sztuki medycznej z książek wyuczyć się nie da, tak więc każda próba odsunięcia studentów od łóżka chorego człowieka spotka się z naszym zdecydowanym sprzeciwem.
"Takie będą Rzeczypospolite jakie ich młodzieży chowanie"
* * *
Gdańsk, dn. 08 czerwca 1999 roku
Jego Magnificencja
prof. dr hab. n. med. Zdzisław Wajda
Rektor Akademii Medycznej w Gdańsku
Zarząd Samorządu Studentów występując w imieniu wszystkich studentów Akademii Medycznej w Gdańsku stanowczo protestuje przeciwko dążeniom do odebrania JM Rektorowi Akademii Medycznej w Gdańsku zwierzchnictwa nad Szpitalami Klinicznymi, będących własnością naszej Uczelni.
Szpitale Kliniczne zostały powołane do życia w celu szkolenia studentów i lekarzy, stanowiąc przez dziesięciolecia priorytetowe inwestycje Akademii Medycznej. Naszej Uczelni zawdzięczają swój wiodący status, doborową kadrę i lepsze wyposażenie.
Zajęcia prowadzone w klinikach Szpitali Klinicznych stanowią podstawę naszego kształcenia, a jego poziom jest wynikiem długofalowej polityki dydaktycznej prowadzonej w placówkach klinicznych przez władze Uczelni.
Kategorycznie nie zgadzamy się na pozbawienia nas Szpitali Klinicznych. Sprawy tej nie pozostawimy swojemu losowi. Jesteśmy zdecydowani podjąć w tej kwestii wszystkie dozwolone prawem środki, do strajku studenckiego włącznie.
Zwracamy się do Senatu AM w Gdańsku o poparcie naszych działań w obronie wspólnego dobra, jakim są własne Szpitale Kliniczne.
* * *
Gdańsk, dn. 08 czerwca 1999 roku.
Jego Magnificencja
prof. dr hab. n. med. Zdzisław Wajda
Rektor Akademii Medycznej w Gdańsku
Zarząd Samorządu Studentów zwraca się z prośbą do Senatu Akademii Medycznej w Gdańsku o poparcie stanowiska Komisji ds. Wyższego Szkolnictwa Medycznego Parlamentu Studentów RP w sprawie nowelizacji Ustawy z 5 grudnia 1996 r. o zawodzie lekarza w zakresie dotyczącym wejścia w życie Lekarskiego Egzaminu Państwowego.
Stanowisko to nasi przedstawiciele złożyli w formie wniosku na ręce przewodniczącego Komisji Zdrowia Sejmu Rzeczpospolitej Polskiej posła Stanisława Grzonkowskiego. Przedstawiliśmy je również przewodniczącemu Senackiej Komisji Zdrowia, Kultury Fizycznej i Sportu senatorowi Maciejowi Świątkowskiemu oraz podczas spotkania w dniu 7 maja 1999 r. minister zdrowia i opieki społecznej posłance Franciszce Cegielskiej.
Lekarski Egzamin Państwowy jest wprowadzany w pośpiechu, a tok przygotowań budzi nasze zastrzeżenia, gdyż nie gwarantuje rzetelnej i sprawiedliwej weryfikacji stanu wiedzy i umiejętności naszych tegorocznych absolwentów, którzy jako pierwsi przystąpią do tego egzaminu. Ponadto:
1. Negatywne konsekwencje, w postaci nieotrzymania prawa do wykonywania zawodu lekarza, wiążące się z niezaliczeniem egzaminu, obligują MZiOS do szczególnie starannego przygotowania egzaminu pod względem merytorycznym i formalnym, a wg posiadanych przez nas informacji na dzień dzisiejszy brak:
a) puli pytań bądź puli pytań przykładowych
b) wyboru obowiązującej literatury ze wskazaniem obowiązujących norm i standardów, w przypadku rozbieżności pomiędzy ośrodkami
c) symulacji egzaminu (która ma miejsce np. przy wprowadzaniu nowego egzaminu dojrzałości) w celu minimalizacji przewidywalnych sytuacji problemowych
d) założeń niezbędnego okresu przejściowego przy wprowadzaniu egzaminu będącego standardowym postępowaniem przy podobnych inicjatywach na świecie
e) przygotowania do całościowego egzaminu testowego w systemie edukacji wyższych uczelni medycznych.
2. Studentów wyższych lat i absolwentów uczelni medycznych pozbawia się tym tokiem wprowadzenia egzaminu czasu na przygotowanie i ugruntowanie zdobytej wiedzy do weryfikacji w formie testu
3. Rozbieżności w zakresie wiedzy przekazywanej na poszczególnych wyższych uczelniach medycznych, a także brak ujednoliconych minimów programowych i schematów postępowania lekarskiego obowiązującego we wszystkich jednostkach przeprowadzających staż podyplomowy nie dają gwarancji odpowiedniego przygotowania studentów
i stażystów do egzaminu.
4. Przygotowanie analogicznych egzaminów państwowych w innych krajach było procesem kilkuletnim, opartym na konsultacjach specjalistycznych, mających na celu skonkretyzowanie wiedzy oraz wyjaśnienie wątpliwości, zarówno egzaminatorów, jak i zdających.
5. Zgodnie z Ustawą egzamin ma obejmować wiedzę zdobytą na stażu i dlatego jest niezbędne, aby absolwent wyższej uczelni medycznej rozpoczynający staż podyplomowy otrzymał ścisłe wytyczne dotyczące obowiązującej na egzaminie wiedzy, wykaz odpowiednio dobranych podręczników zawierających wiadomości, których przyswojenie powinno gwarantować zdanie egzaminu.
Idea egzaminu z ogółu wiedzy zdobywanej na studiach godzi w autorytet naszej Uczelni, która wydając indeksy i uroczyście wręczając co roku dyplomy lekarskie bierze odpowiedzialność za swoich absolwentów. Lekarski Egzamin Państwowy to brak szacunku do naszych profesorów, którzy wystawiają nam przecież na egzaminach świadectwo wiedzy i umiejętności.
Źle przygotowany egzamin skompromituje jego inicjatorów i skrzywdzi wielu młodych lekarzy. Pragniemy, przesuwając LEP o 4 lata, dać Ministerstwu czas na jego dopracowanie.
Zarząd Uczelnianego
Samorządu Studenckiego AMG
Wyciąg z Protokołu Nr 12/98/99 nadzwyczajnego posiedzenia
Senatu Akademii Medycznej w Gdańsku w dniu 15 czerwca 1999 roku
Ad.2.a) Przewodnicząca Samorządu Studenckiego AMG, studentka Agnieszka Olszewska poinformowała, że 5 czerwca br. w Warszawie podczas VI Konferencji Komisji ds. Wyższego Szkolnictwa Medycznego Parlamentu Studentów RP podjęto uchwałę o rozszerzeniu akcji protestacyjnej studentów medycyny na wszystkie akademie medyczne w Polsce. Również Zarząd Samorządu Studentów występując w imieniu wszystkich studentów Akademii Medycznej w Gdańsku włączył się w ogólnopolską akcję protestacyjną przeciwko:
1. Odłączeniu szpitali klinicznych od akademii medycznych,
2. Podporządkowaniu akademii medycznych w całości Ministerstwu Edukacji Narodowej i odłączeniu od Ministerstwa Zdrowia i Opieki Społecznej
3. Wprowadzeniu z dniem 1 października 1999 r. Lekarskiego Egzaminu Państwowego.
Senat przyjął do wiadomości protest Samorządu Studenckiego Akademii Medycznej w Gdańsku odnośnie:
1. Odłączenia szpitali klinicznych od akademii medycznych
2. Włączenia akademii medycznych w całości do Ministerstwa Edukacji Narodowej, pod warunkiem, że akcja protestacyjna nie może naruszyć regulaminu szkoły, nauczania i warunków leczenia chorych w podległych jej szpitalach.
3. Przychylił się do starań o przesunięcie terminu wprowadzenia Lekarskiego Egzaminu Państwowego.

Komisja Zakładowa AMG i Szpitali Klinicznych pragnie podkreślić fakt konieczności pozostawienia nadal szpitali klinicznych w ramach uczelni jako niezbędnego warsztatu dydaktycznego leczniczego i naukowo-badawczego.
W związku z powyższym Komisja Zakładowa NSZZ "Solidarność" AMG i Szpitali Klinicznych popiera stanowisko Senatu AMG w sprawie konieczności przekazania przez ministra zdrowia i opieki społecznej uprawnień organu założycielskiego - rektorom akademii medycznych.
W związku z powyższym Komisja Zakładowa AMG i Szpitali Klinicznych zwraca się z uprzejmą prośbą do minister zdrowia i opieki społecznej Franciszki Cegielskiej o pilne przekazanie, zgodnie z ustawą sejmową, uprawnień organu założycielskiego dla Samodzielnych Publicznych Szpitali Klinicznych Nr 1, 2 i 3 w Gdańsku rektorowi AMG.

Z głębokim żalem i smutkiem żegnamy w imieniu Senatu i całej wspólnoty akademickiej naszej Uczelni profesora zwyczajnego Kazimierza Szawłowskiego, emerytowanego kierownika Katedry i Zakładu Rehabilitacji Akademii Medycznej w Gdańsku, wychowanka i absolwenta naszej Alma Mater, znakomitego lekarza, znanego specjalistę z zakresu rehabilitacji.
Profesor Kazimierz Szawłowski urodził się 75 lat temu, w Podgórzu, na ziemi pomorskiej. Po uzyskaniu matury, w roku 1946 rozpoczyna studia na Wydziale Lekarskim naszej Uczelni, uzyskując w 6 lat później dyplom lekarza. Po ukończeniu studiów pracuje kolejno w Klinice Dermatologii AMG, a następnie w Sanatorium Usprawniania Leczniczego dla Dzieci w Gdańsku, którego był ordynatorem. Sanatorium to dzięki Niemu stało się kolebką kształcenia specjalistów rehabilitacji w naszym regionie.
W roku 1972 zaczął organizować Zakład Rehabilitacji Akademii Medycznej, w latach 80. przekształcony w Katedrę i Zakład Rehabilitacji, której był kierownikiem od jej utworzenia do chwili przejścia na emeryturę. Z Uczelnią naszą związał całe swoje życie zawodowe, przechodząc kolejno wszystkie szczeble kariery nauczyciela akademickiego, od asystenta do profesora. W roku 1964 uzyskał stopień naukowy doktora medycyny, w siedem lat później - stopień doktora habilitowanego. W 1979 roku nadano Mu tytuł profesora nadzwyczajnego, a w 1989 roku profesora zwyczajnego.
Profesor Kazimierz Szawłowski był twórcą gdańskiej szkoły rehabilitacji i przyczynił się do rozwoju i organizacji rehabilitacji w Polsce, uznanej w 1959 roku za jedną z nowych specjalności medycznych.
Główne zainteresowania i dorobek naukowy Profesora dotyczyły problemów rehabilitacji dzieci niepełnosprawnych po chorobie Heine-Medina i rehabilitacji dorosłych po uszkodzeniach ośrodkowego i obwodowego układu nerwowego oraz układów krążenia i oddechowego. Prezentował je na licznych zjazdach naukowych w kraju i za granicą. Pozostawił po sobie bogaty dorobek naukowy sięgający 100 pozycji, stanowiący ważny i oryginalny wkład do nauki i praktyki medycznej.
Był członkiem wielu towarzystw naukowych, w tym członkiem honorowym Polskiego Towarzystwa Rehabilitacji.
Profesor był znakomitym nauczycielem i wychowawcą. W swojej bogatej, ponad trzydziestoletniej działalności dydaktyczno-wychowawczej wykształcił w zakresie podstawowej rehabilitacji ponad 20 roczników studentów. Kształcił nie tylko studentów, angażował się także w tworzenie programów nauczania dla powstałego Technikum Fizjoterapii, gdzie był wykładowcą. Brał czynny udział w kształceniu specjalistów z zakresu rehabilitacji dla całego regionu gdańskiego. Przy Jego udziale kilkadziesiąt osób otrzymało specjalizację z zakresu rehabilitacji. Był także wychowawcą młodej kadry naukowej.
Dzięki swemu zaangażowaniu i wiedzy cieszył się uznaniem naszego środowiska. Przez wiele lat pełnił obowiązki konsultanta wojewódzkiego ds. rehabilitacji, członka Zespołu Specjalisty Krajowego, a następnie specjalisty regionalnego dla województwa gdańskiego, bydgoskiego, koszalińskiego i szczecińskiego.
Profesor Kazimierz Szawłowski brał także czynny udział w życiu Uczelni, uczestnicząc w licznych komisjach rektorskich, senackich, dziekańskich.
Po przejściu na emeryturę w 1994 r. nadal służył swoim doświadczeniem i wiedzą pacjentom, uczniom i współpracownikom.
Z głębokim żalem żegnamy dziś lekarza wielkiego serca i dobroci, szczerze oddanego chorym. Żegnamy nauczyciela akademickiego, wychowawcę wielu pokoleń lekarzy, pioniera rehabilitacji i twórcę gdańskiej szkoły rehabilitacji, którego działalność wpłynęła na postęp i rozwój Akademii Medycznej w Gdańsku. Żegnamy prawego człowieka, znakomitego lekarza, wielkiej skromności kolegę i przyjaciela. Takim pozostanie w naszej pamięci. Żegnamy Cię Kaziu, odpoczywaj w pokoju.
W imieniu Rektora, Senatu i społeczności AMG składamy rodzinie Zmarłego wyrazy szczerego współczucia.
prof. Zdzisław Wajda
Rektor

W idei naukowej żyje radość życia, podziw dla piękna, protest przeciwko śmierci, chęć trwania, pytanie rzucone naturze
i ciekawość głębi.
Jeżeli czasem marzyłem o tym, jak pragnąłbym żyć w pamięci młodzieży - to nigdy jako profesor, ani - broń Boże - dyrektor,
ale jako ogrodnik dusz ludzkich. I myślałem, że zadaniem życia
jest na to zasłużyć.
Prof. Ludwik Hirszfeld (1884-1954)
Przepisał prof. Romuald Sztaba

Nietypowy to zapewne artykuł,
ale i praca, którą wykonywałam również nie była typową.
Od roku 1974 pracuję w Państwowym Szpitalu Klinicznym nr 1 prowadząc bibliotekę i w czerwcu br. przechodzę na emeryturę. Kończąc działalność zawodową chciałabym podziękować tym osobom, dzięki którym miejsce pracy stało się moim drugim domem. A było tych osób bardzo, bardzo wiele. Poczynając od prof. Mlekodaja, któremu zawdzięczam prowadzenie biblioteki dla chorych w Instytucie Chirurgii i całkowite spełnienie moich dziecinnych marzeń - pracy wśród książek. Prof. Mlekodaja na zawsze zachowam w pamięci nie tylko jako mojego szefa, ale również życzliwego człowieka przychodzącego z pomocą w trudnych sprawach życiowych, m.in. w czasie choroby mego wnuka, który trafił do szpitala jako 3-tygodniowe niemowlę. Do tej pomocy dołączył wówczas prof. Lipiński. Pomocy doświadczyłam również od śp. prof. Gacyka i Jego żony dr Wandy, kiedy moi dwaj wnukowie, córka i zięć ulegli bardzo poważnym obrażeniom w wypadku samochodowym. Okazano mi wtedy tyle serca i starań, że tego nigdy w życiu nie zapomnę.
Bardzo długa jest lista tych, o których zawsze będę pamiętać. Dyrektor Szpitala - dr Anisimowicz - mój wierny czytelnik; dyrektor Bajena; dyrektor Instytutu Chirurgii - prof. Papliński, również mój czytelnik, który w okresie stanu wojennego pouczył mnie, że w wypadku, gdyby SB chciała mnie przesłuchiwać w czasie pracy - może to tylko zrobić w jego obecności. Przyjaźń łączyła mnie ze śp. dr. Kozłowskim, śp. dr. Majewskim. Życzliwość okazywała prof. Jungowska, prof. Suchorzewska, która również pomogła w leczeniu 4-letniego wnuka w Centrum Zdrowia Dziecka, śp. prof. Majewska, śp. dr Pryczkowski, dr Sykutera, prof. Kondratowa, dr Kruszewski, dr Szyszko, dyrektor Wyszczelski.
Od roku 1989, kiedy rozpoczęłam działalność charytatywną, w trakcie organizowania punktu pomocy przy Komisji Zakładowej "Solidarność", z pomocą spieszyli - prof. Narkiewiczowa, dzięki której otrzymaliśmy dary z Holandii, a także mogliśmy pomagać Polakom na Białorusi i w Wilnie, skupionym wokół kościoła pw. św. Ducha i osoby ks. Kasiukiewicza; - dyrektor administracyjny dr Bautembach, który udostępnił wówczas pomieszczenie na tę działalność, a w czasie powodzi w roku 1997 umożliwił dostarczenie zebranych darów dla powodzian na Opolszczyznę.
Rok 1989 zapamiętałam jako ogólny zryw solidarności i zaangażowania. Szczególnie wspominam śp. dr. Lipskiego i dr. Anisimowicza, zaangażowanych w plakatowanie wsi kaszubskich, a także śp. prof. Gacyka, który - w czasie, gdy byłyśmy mężami zaufania w wyborach - zawiózł mnie i koleżanki do Karsina i okolicznych wsi na Kaszubach. Chcąc ułatwić nam powrót do domu, przyjechał po nas o godz. 24. Nie przypuszczałyśmy, że liczenie głosów będzie trwało do rana, i - mimo moich próśb, by wracał do Gdańska - czekał na nas w samochodzie 5 godzin. Wspominam również śp. dr. Kucharskiego, który udostępnił "Solidarności" swój samochód nie bacząc, iż mógł zostać skradziony, lub uszkodzony, a także śp. prof. Jankau, który w roku 1980, podczas mojej wizyty u niego z dziennikarką, przekazał świadectwo wypadków grudniowych roku 1970 - swoje wspomnienia, nagrania magnetofonowe i kulę, którą wyjął z ciała operowanego stoczniowca.
Wspominając moje 25 lat pracy z całym przekonaniem stwierdzam, że te lata nie były ani szare, ani zmarnowane. Spotykałam się z życzliwością nie tylko wśród lekarzy, ale i wśród pielęgniarek, salowych, pracowników administracji, m. in. - Ewy Smirnow - sekretarki Dyrekcji PSK nr 1, Janiny Okoniewskiej - kadrowej, z Działu Socjalnego - Krysi Bartnik i Marii Ruszkowskiej. Do osób, których nie chcę pominąć należą także - z Kliniki Chirurgii Ogólnej - sekretarki: Gabrysia Piotrowska, Marzenka Dymek; pielęgniarki - Jagoda Tworzydlak, Krysia Jurczyńska i Tosia Kośmider; - z Kliniki Chirurgii Urazowej- pielęgniarki - Ewa Michalska i Halina Bogdanowicz; z Kliniki Kardiochirurgii - pielęgniarka - Janka Dzierzbicka i sekretarka Renia Krauze; z gabinetu EKG - Małgosia Mściwojewska, z Kliniki Anestezjologii - dr Sykutera, pielęgniarki - Michasia Szczukowska i Ula Sikora, Marysia Kuźma; - z Ambulatorium Chirurgicznego - Hania Korfalska i Marek Nowak; - z Magazynu - Wandzia Kreft i Krysia Choroszman; - cała obsługa Kuchni z p. Alą na czele; - z Budowy - Konrad Murzyński i p. Bogdan.
Osobne podziękowanie składam również wszystkim Przewodniczącym i Członkom Komisji Zakładowej "Solidarności", w której działałam od roku 1980 - ze szczególnym uwzględnieniem Ani Mołczanow - Drzewieckiej, Wali Adamowicz, Michała Woźniaka, Zbyszka Wypycha oraz sekretarek: Eli, Małgosi i Ewie.
Dziękuję wszystkim za życzliwość, której doświadczyłam przez cały okres pracy. Dziękuję, że tylu osobom zawdzięczam zachowanie wiary w to, że LUDZIE SĄ DOBRZY.
DZIĘKUJĘ.
Mimo że oficjalnie kończę pracę z dniem 30 czerwca, chcę bibliotekę prowadzić społecznie. Żal mi książek i - może jeszcze bardziej - pacjentów, którzy na nie czekają, boję się, że w związku z obecną reformą biblioteka zostanie zlikwidowana. Ta na Chirurgii jest chyba ostatnią w AMG. Więc dopóki mi zdrowie będzie pozwalało, chciałabym jeszcze umilić pobyt pacjentom, nie obciążając finansowo Szpitala.
Zofia Cholewina

Środowisko naukowe zostało poruszone sprawą plagiatu, jakim była praca magisterska znanego polityka i reakcja ministra Handtkego na zarządzenie rektora Uniwersytetu Warszawskiego nr 5, z dn. 12.10.1998 r. Określało ono w sposób wyważony procedurę uchylenia decyzji komisji egzaminacyjnej, nadającej tytuł zawodowy magistra. Minister decyzją z dn. 2.02.1999 r. uchylił to zarządzenie. W uzasadnieniu opiera się on na niewłaściwości interpretacji przez rektora nadania tytułu zawodowego magistra lub licencjata.. za decyzję administracyjną, która może być wzruszona w trybie wznowienia postępowania. Zgodnie bowiem z art. 4 ust. 4 i art. 149 ust. 2 ustawy o szkolnictwie wyższym tytuły zawodowe oraz dyplomy nadaje uczelnia, a nie komisja egzaminacyjna. Zdaniem ministra, zarządzenie nie tylko wprowadza tryb postępowania, którego ustawa nie przewiduje, ale tworzy również organy - komisje weryfikacyjne - którym powierza prawo rozstrzygania w pierwszej instancji. Decyzję ministra oprotestowali 9.03.1999 r. posłowie AWS stwierdzając, że podjęte przez Pana ministra działania są dla nas niezrozumiałe. Uważamy, że godzą one w autorytet urzędu, jaki Pan pełni i wikłają Akcję Wyborczą Solidarność w sytuacje etycznie i politycznie wątpliwe. Minister odpowiedział listem otwartym z dn. 9.03.br.: moja decyzja nie dotyczy prób wyjaśnienia, czy praca magisterska posła Anusza była plagiatem czy nie. Jako minister edukacji narodowej mam obowiązek czuwać nad przestrzeganiem prawa stanowionego przez autonomiczne władze uczelni... i dalej: postępowanie w tej sprawie nie zostało zakończone, gdyż na moją decyzję przysługuje skarga do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Na postępowanie ministra w tej sprawie uchwałą nr 6, z dn. 13.03.br. zareagowało prezydium Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich pisząc m.in.: w opinii rektorów nie zaistniały podstawy do stwierdzenia przez ministra niezgodności treści tego zarządzenia ani z przepisami ustawowymi, ani ze statutem Uczelni. Wymaga tego Ustawa o Szkolnictwie Wyższym w art. 31 przy podejmowaniu przez Ministra decyzji, jeśli konstytucyjne gwarancje autonomii uczelni mają być poszanowane. Nie przekonują nas argumenty przywoływane dla uzasadnienia podjętej przez ministra decyzji. Rektorzy domagają się jej wycofania i wsparcia inicjatyw podejmowanych przez nich i przez uczelnie w celu bezwzględnego eliminowania tego typu przypadków, łącznie z unieważnianiem dyplomów zawodowych i stopni naukowych, uzyskanych w rezultacie dokonanego plagiatu. Wnioskują też o wprowadzenie do nowego prawa o szkolnictwie wyższym jednoznacznych przepisów unieważniających wszelkie uprawnienia nabyte w wyniku popełnionego plagiatu, określających odpowiedzialność osób, które dopuściły się takich czynów oraz ścigania ich z urzędu.
Minister Handtke odpowiedział listem z dn. 16.03.br., w którym dowodzi: skoro uczelnia nie miała wątpliwości co do charakteru rozstrzygnięcia w sprawie nadania tytułu zawodowego magistra, mogła poddać kontroli i wzruszyć decyzję ostateczną w tej sprawie wyłącznie na podstawie Kodeksu Postępowania Administracyjnego (KPA). Nawet obecnie, pomimo równolegle toczącego się postępowania dotyczącego kontroli prawidłowości wydanego zarządzenia, uczelnia - o ile nadal pozostaje przy swoim stanowisku, że nadanie tytułu zawodowego jest decyzją administracyjną - mogłaby prowadzić postępowanie administracyjne w tej indywidualnej sprawie na podstawie KPA i zakończyć je wydaniem decyzji.
Senat UW odpowiedział uchwałą nr 237 z dn. 17.03.br. w następującym brzmieniu:
1. Senat UW w pełni popiera działania rektora w sprawie trybu postępowania w przypadku stwierdzenia uzyskania tytułu zawodowego magistra (licencjata) w wyniku przedstawienia pracy magisterskiej (licencjackiej) stanowiącej plagiat)
2. Senat wyraża zdziwienie i zaniepokojenie publicznymi wypowiedziami ministra edukacji narodowej w związku z uchyleniem zarządzenia rektora UW. Wypowiedzi te, niezależnie od intencji, relatywizują problem uczciwości naukowej.
3. Senat uważa, że szkoły akademickie powinny mieć możliwość unieważniania dyplomów w przypadku stwierdzenia plagiatu.
Prof. Żernicki w artykule "Błędy oczywiste i zamaskowane" (Forum Akademickie nr 4, kwiecień 1999) stwierdza: jest... wielu winowajców pojawiania się plagiatów i ukrytych błędów etycznych. Należą do nich nie tylko lekkomyślni lub oportunistyczni naukowcy, ale również redaktorzy kiepskich czasopism, niefrasobliwi sternicy nauki i, wreszcie, niedbający o naukę parlamentarzyści i premierzy...
Doc. Aleksander Wesołowski ("Plagiat i plagiatorzy" Forum Akademickie 6/99) przytacza definicję plagiatu i plagiatora ze Słownika wyrazów obcych PWN: najkrócej i dosadnie można określić plagiat jako kradzież, a plagiatora jako złodzieja. Już z tego tytułu czyn jest potępiany, a złodziej powinien być ukarany. "Nie kradnij" jest przestrogą od wieków. Piotr Mueldner-Nieckowski (Forum Akademickie 5/99) nawiązując do publikacji Marka Wrońskiego ze Staten Island University Hospital, zwanego "tropicielem nieuczciwości naukowej", który historię wykrytych 35 plagiatów przedstawi niedługo w książce, pisze: liczba polskich prac medycznych cytowanych w literaturze światowej jest wciąż znikoma, a za jedną z przyczyn tego zjawiska uważa się ich wtórność. I dalej: co kilka lat w nowej wersji drukowany jest przez Komitet Wydawców Czasopism Medycznych tzw. "kodeks Vancouver"(ujednolicone zasady publikowania prac z wieloma aktami towarzyszącymi, a wśród nich zasady etyczne naukowca i autora. Teksty te są stale obecne w ponad 500 czasopismach zagranicznych. W Polsce, niestety, tylko w trzech, i to we fragmentach.
prof. B. L.Imieliński

Prof. Ignacy Abramowicz, pierwszy i długoletni kierownik Kliniki Okulistycznej przybył do Gdańska z Wilna, gdzie przedtem kierował Kliniką USB. W tamtym czasie jego studentem był Jerzy Sztachelski, późniejszy minister zdrowia PRL. Już w okresie gdańskim, Profesor próbował zwolnić salową za jakieś poważne wykroczenie i jego decyzja została wstrzymana przez... Związek Zawodowy. Oburzony, pojechał do Ministerstwa, wtargnął jak huragan do sekretariatu ministra z wnioskiem o własną dymisję. Wszechwładna w tym czasie kierowniczka gabinetu ministra, słynna pani Hesia próbowała dowiedzieć się o co chodzi. Profesor zapytał tylko (jak zwykle w trzeciej osobie):
... Jest w swoim gabinecie?
... Ano, jest...
Profesor wszedł i przed oczy osłupiałego ministra rzucił dzierżony papier mówiąc:
... Jak nie chcą, to nie trzeba...
Dopiero dłuższa rozmowa uspokoiła nieco gościa i uczeń załagodził wzburzenia swego nauczyciela, wydając odpowiednie zalecenia...
***
Profesor Władysław Wermut, jako student odbywał trzydobowe ćwiczenia w Klinice Ginekologii i Położnictwa, zwane wtedy internatem. Do programu należał dyżur na sali porodowej i ambicją każdego studenta było odebranie porodu. Zwykle dyżurna położna ogłaszała:
... jeden student może myć się do porodu...
Odbywał się wtedy swego rodzaju wyścig, kto pierwszy dotrze do umywalni, chwyci szczotkę i mydło. Pilny, jak zwykle, Władzio był pierwszy i rozpoczął energiczne szorowanie rąk.
Wtedy dyżurny asystent zwrócił uwagę:
... Kolego, zegarek!
Odpowiedź zaś brzmiała:
... Nie szkodzi, wodoszczelny...
***
Prof. Olgierd Narkiewicz spędził okres wojenny na rodzinnej Wileńszczyźnie. Chroniąc się przed zagrażającym wywiezieniem oddał się pod opiekę dr Janiny Hurynowicz (późniejszej profesor neurofizjologii na UMK w Toruniu), która umieściła go w Oddziale Neuropsychiatrycznym. Po krótkim pobycie otrzymał kartę informacyjną z rozpoznaniem: Epilepsia. Dementia epileptica. Stanowiło to "dobre papiery". Jak sam komentuje po latach:
"nie przeszkodziło mi to w uzyskaniu tytułu profesora i nawet stanowiska profesora zwyczajnego w naszej Akademii".
***
Prof. Jerzy Giedroyć, kierownik Kliniki Chirurgii Onkologicznej odznaczał się (prócz wielu innych cech) zachowaniem pięknego akcentu wileńskiego. W początkowym okresie istnienia Akademii, będąc w służbie wojskowej, szkolił się w chirurgii w Oddziale Chirurgicznym ówczesnego Szpitala Miejskiego im. Kopernika, a jednocześnie był asystentem w Zakładzie Anatomii Prawidłowej. W czasie kolokwium kończącego jeden z etapów ćwiczeń prosektoryjnych zadawał takie pytania:
... Kulegu, na jakie chuliere ten frenikus duje nadół - a?
a potem:
... A jak ja was za frenikus, za frenikus bedę targał, to gdzie ból odczujecie - a?
***
Prof. Tadeusz Bilikiewicz, twórca gdańskiej szkoły psychiatrii i wybitny historyk medycyny (na jego wykładach z historii i propedeutyki medycyny gromadziły się tłumy słuchaczy, nawet spoza Akademii) w czasie wykładów z psychiatrii zawsze demonstrował chorych. Zdarzyło się, że pacjentem był medyk z niższego roku. Profesor chcąc zademonstrować omamy słuchowe zapytał:
...czy może słyszy pan jakieś głosy?...
... tak, tak - potwierdził skwapliwie pacjent...
... Aha, a co to są za głosy?...
... niewątpliwie odgłosy pracy ludzkiej - brzmiała odpowiedź. (Rzeczywiście w pobliżu sali wykładowej robotnicy stukali młotkami)
... a proszę powiedzieć, gdzie Pan się znajduje i co to za ludzie zajmują te ławki?
... no, jestem na wykładzie z psychiatrii...
... to co Pan tu robi?...
... pewnie ktoś z nas dwóch jest wariatem - brzmiała odpowiedź...
Profesor bynajmniej się nie stropił, tylko skomentował z wyraźnym zadowoleniem:
... widzicie Państwo - typowy brak dystansu...
***
Prof. Jakub Penson, doskonały internista i wspaniały dydaktyk, wieloletni rektor, udawał się samochodem służbowym na sympozjum nefrologiczne do Poznania. Towarzyszący mu asystent (obecnie profesor) Marek Hebanowski załatwił przez swego ojca, twórcę teatralnego i doskonałego reżysera Stanisława Hebanowskiego (zwanego w środowisku teatralnym "Stulkiem") bilety na przedstawienie "Tanga" Mrożka. Czasu było niewiele, bo wyjechali z Gdańska po pracy, więc kierowca rektorski, popularny "Maksio" przekraczał regularnie dozwoloną szybkość. Natknęli się jednak niefortunnie na "drogówkę". Wtedy Profesor, na ogół przestrzegający wszelkich zasad i przepisów, zdobył się na stosunkowo niewinną mistyfikację: wiecie Panowie, jesteśmy lekarzami i jedziemy na pilną operację... Skończyło się na pouczeniu, "Maksio" został ocalony od potencjalnych restrykcji i na przedstawienie zdążyli w ostatniej chwili.
Zebrał B.I.L.

W dniach 3-5 czerwca odbył się w Izmirze, w Turcji, 11. Światowy Zjazd Wideo-Urologii. Za ideą organizowania takich spotkań przemawia fakt, że we współczesnej urologii ogromne znaczenie ma leczenie endoskopowe, a w ostatnim czasie coraz częściej dochodzi do głosu laparoskopia. Stwarza to doskonałe warunki do przedstawiania nowych metod i do nauki za pomocą filmów wideo rejestrujących szczegóły zabiegów. Co więcej, także sposoby przeprowadzenia operacji drogą tradycyjną doskonale mogą być pokazywane w przejrzystej i ciekawej formie na filmie. Dominowały więc, co jest największą wartością tego typu konferencji, prezentacje dające bardzo konkretne i praktyczne informacje i wskazówki. Klinika Urologii AMG od kilku lat czynnie uczestniczy w kolejnych kongresach. Także tym razem, obok profesora Kazimierza Krajki w spotkaniu wzięło udział dwóch asystentów. Wspólnie
z trzema kolegami
z oddziału urologii Szpitala Miejskiego "Na Zaspie" tworzyliśmy sporą sześcioosobową reprezentację Gdańska.
Prezentowaliśmy 3 filmy: "Intra-urethral mitomycin C instillation in patients with sigmoid neobladder", "Extraperitoneal radical cystectomy and sigmoid neobladder with tenyomiotomy" i "Alcini neobladder with rotundo-colposuspension". Niewątpliwym wyróżnieniem dla Kliniki Urologii w Gdańsku było powierzenie nam organizacji 13. Światowego Kongresu Wideo-Urologii, który odbędzie się w 2001 roku w Trójmieście. Nasza tegoroczna wizyta w Izmirze rozpoczęła więc także konsultacje co do szczegółów organizacyjnych spotkania za dwa lata. Konferencja odbywała się w upalną, słoneczną pogodę, w jednym z najbardziej zeuropeizowanych miast w Turcji. Nie muszę nikogo przekonywać, że piękny hotelowy basen cieszył się wieczorami ogromnym powodzeniem wśród uczestników. Udało nam się także zobaczyć trochę tradycyjnej, egzotycznej Turcji, która w tej części kraju ściera się na każdym kroku z nowoczesnością. Barwnym elementem była przygotowana przez organizatorów "Noc Otomańska" z tradycyjną muzyką i tańcami, w tym także taniec brzucha. Bardzo ciekawym punktem wyprawy było również zwiedzenie doskonale zachowanych ruin starożytnego Efezu, jednego z głównych ośrodków jońskiej cywilizacji Greków. Zaskoczeniem dla nas było, jak wiele miejsc bliskich tradycji starożytnej, takich jak Troja, Milet, Pergamon, Smyrna, znajduje się w tym, należącym przecież już do kultury muzułmańskiej regionie.
lek. Marcin Matuszewski

W dniach od 13 do 15 maja br. odbyła się w Gdańsku 12. Konferencja Europejskiej Grupy do Badania Nefropatii Cukrzycowej (EDNSG), którą zorganizowała Katedra i Klinika Nadciśnienia Tętniczego i Diabetologii oraz Oddział Gdański Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego.
EDNSG istnieje od 1987 r. i stanowi forum wymiany doświadczeń dotyczących badań genetycznych, epidemiologicznych i morfologicznych, a także terapii jednego z najważniejszych powikłań cukrzycy - nefropatii. Grupa, początkowo pomyślana jako europejska, zrzesza obecnie także naukowców z USA, Japonii i Australii, a więc zaczyna pełnić funkcję ponadeuropejską. Łącznie członkami EDNSG jest ok. 140 osób. Obok bieżących kontaktów naukowych uczestników Grupy, którzy dzięki kilkunastoletniej znajomości stanowią bardzo zżytą "naukową rodzinę", główną formą działania są coroczne konferencje, na których odbywają się prezentacje, wyłącznie ustne, oraz wykłady i dyskusje plenarne. Nowymi członkami EDNSG mogą stać się tylko pierwsi autorzy zakwalifikowanych do prezentacji prac naukowych, selekcjonowanych przez Zarząd. EDNSG zainicjowała kilka nowych programów badawczych, m.in. obejmujący prawie wszystkie kraje europejskie program GENESIS, tj. badania genetyczne nefropatii cukrzycy typu I.
Do EDNSG należą 4 osoby z Polski, w tym 2 z AMG (Kliniki Nadciśnienia i Diabetologii): dr med. Elżbieta Orłowska-Kunikowska i dr med. Ewa Semetkowska-Jurkiewicz, które od powstania Grupy uczestniczą w corocznych konferencjach oraz od 2 lat dwaj koledzy ze Śląskiej Akademii Medycznej.
Tegoroczna XII Konferencja EDNSG miała miejsce w salach Muzeum Morskiego na Ołowiance. Wśród uczestników jako obserwatorzy byli także koledzy z Kliniki Nadciśnienia Tętniczego oraz z Kliniki Nefrologii AMG. W uroczystości otwarcia wziął udział przewodniczący Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego prof. Czesław Wójcikowski.
Zwyczajem konferencji są 3 wykłady, w tym 1 z kraju gospodarza. W tym roku były to wykłady prof. E. Ritza z Heidelbergu "Stan obecny nefropatii w cukrzycy typu 2", prof. M. Mauera z Minneapolis "Czego możemy nauczyć się o nefropatii cukrzycowej wykonując biopsje nerek" i prof. Bolesława Rutkowskiego z Kliniki Chorób Nerek, który zapoznał zebranych z problemami leczenia nerkozastępczego w cukrzycy w krajach Europy Środkowo-Wschodniej.
Wśród 33 ustnych prezentacji były 2 z Polski: dr med. E. Semetkowska-Jurkiewicz przedstawiła unikalny materiał chorych z wczesną nefropatią cukrzycową bez nadciśnienia tętniczego, leczonych przez 10 lat inhibitorami konwertazy; dr med. T. Liberek zapoznał zebranych z wynikami dializy otrzewnowej u chorych na cukrzycę w regionie gdańskim w okresie od 1993 do 1998 roku.
Organizacją konferencji zajmowało się Centrum Diabetologiczne, a personalnie dr med. E. Orłowska-Kunikowska i dr med. E. Semetkowska-Jurkiewicz z Katedry i Kliniki Nadciśnienia i Diabetologii AMG. Zarząd EDNSG wyraził opinię, że była to jedna z najlepiej zorganizowanych dotychczas konferencji, co sprawiło nam dużą przyjemność. Goście wyjechali także zauroczeni pięknem zabytków i atmosferą Gdańska.
dr med. Elżbieta Orłowska-Kunikowska
sekretarz Konferencji

Polskie Towarzystwo Farmaceutyczne Oddział Gdańsk zaprasza na zebranie naukowo-szkoleniowe, które odbędzie się w dniu 13 lipca br. (wtorek) o godz. 12.00 w sali wykładowej nr 1 Wydziału Farmaceutycznego AMG, przy Al. Gen. J. Hallera 107. Referat w języku angielskim pt.: Trends and progress in liquid chromatographic and electrophoretic analysis methods for biomedical and pharmaceutical samples wygłosi prof. Henk A. Claessens, Eindhoven University of Technology, Laboratory of Instrumental Analysis, Eindhoven, Holland.

Największe doroczne naukowe spotkanie specjalistów w zakresie chromatografii i innych technik rozdzielania, HPLC'99, odbyło się tym razem w Granadzie, Hiszpania. Było to 23 z kolei sympozjum z serii organizowanej na przemian w Europie i w USA. Sympozja HPLC gromadzą zwykle ponad 1000 uczestników z wszystkich zakątków świata wykorzystujących nowoczesne procedury separacji związków chemicznych i biologicznych. Nadaje to sympozjum HPLC prawdziwie interdyscyplinarny charakter. Także tym razem spotkali się specjaliści z różnych dziedzin: fizykochemii zjawisk powierzchniowych, termodynamiki procesów podziałowych, konstrukcji aparatury analitycznej, chemometrii, analityki chemicznej, a także analizy farmaceutycznej, biochemicznej, klinicznej, środowiskowej, biotechnolodzy i inni.
Zapewne urok Granady pomógł organizatorom zgromadzić rekordową ilość około 1500 uczestników. Przez nowoczesny Pałac Kongresowy, w którym odbywały się obrady przewinęło się około 20 reprezentantów polskich placówek naukowych: akademii medycznych, uniwersytetów, politechnik, akademii rolniczych i instytutów badawczych. Nasza grupa z Katedry i Zakładu Biofarmacji i Farmakodynamiki liczyła 4 osoby: prof. dr hab. Roman Kaliszan, dr Antoni Nasal, mgr Piotr Haber i mgr Michał Markuszewski.
Jechaliśmy do Granady w dobrych nastrojach. Już przed sympozjum dotarły do nas oznaki uznania ze strony Komitetu Organizacyjnego oraz Międzynarodowego Komitetu Naukowego. Doktoranci P. Haber i M. Markuszewski nie tylko otrzymali zniżkową rejestrację, ale z inicjatywy organizatorów także bezpłatne zakwaterowanie. Ponadto, w finalnym programie znalazły się 3 wykłady z afiliacją AMG. Taką liczbą nie może wykazać się żaden inny z reprezentowanych na HPLC'99 zespołów. Z programu dowiedzieliśmy się też, że przyznano nam przewodniczenie dwóch z 25 zaplanowanych sesji wykładowych (prof. R. Kaliszan: Session 3 - Biochromatography/Biomedical and Clinical Applications oraz mgr M. Markuszewski: Session 14 - HPLC, SFC, MP-Affinity Chromatography and Related Methods).
Jeszcze jedno wyróżnienie znane nam było przed sympozjum. Międzynarodowe czasopismo Chromatographia ogłosiło konkurs na dwa granty wspierające udział w HPLC'99 młodych pracowników naukowych. Okazało się, że jeden z tych grantów przypadł w światowej konkurencji ex-equo (500 USD do podziału) mgr. P. Haberowi i mgr. M. Markuszewskiemu. Wyniki ogłoszono publicznie, na uroczystym obiedzie sympozjalnym.
Trzy wykłady sympozjalne z afiliacją Medical University of Gdańsk wygłosili: prof. R. Kaliszan, dr M. Turowski (aktualnie na stypendium w Kyoto University of Technology, Japonia) oraz współautor z Eindhoven Institute of Technology, Holandia - dr Henk A. Claessens. Ponadto, plakaty prezentowali dr A. Nasal, mgr M. Markuszewski (współautor trzeciego z wykładów) i mgr P. Haber (współautor pierwszego z wykładów).
Największy jednak sukces spotkał nas w przedostatnim dniu sympozjum. Wtedy rozstrzygnięto konkurs na najwartościowszy naukowo plakat. Wybierano spośród 980 prezentowanych w ciągu czterech dni posterów. Nie mogliśmy uwierzyć własnym uszom, gdy przewodniczący Komitetu Organizacyjnego ogłosił, iż trzecie miejsce uzyskał prezentowany przez mgr P. Habera poster pt. "Simultaneous optimization of pH and either gradient time or isocratic %B in method development for reversed-phase HPLC"; autorzy: P. Haber, T. Bączek, R. Kaliszan, L.R. Snyder. Otrzymaliśmy (każdy ze współautorów) po kalkulatorze Hewlett-Packarda, a wyniki konkursu zostaną opublikowane w Journal of Chromatography A.
prof. Roman Kaliszan

Z inicjatywy prof. Antoniego Prusińskiego z Łodzi, odbyło się w Warszawie w dniu 15 grudnia 1997 roku spotkanie członków założycieli nowego towarzystwa. Wśród członków założycieli znalazły się dwie osoby z Gdańska - prof. Ewa Dilling-Ostrowska i niżej podpisana.
Podczas posiedzenia prof. A. Prusiński przedstawił zebranym powód i uzasadnienie powołania Towarzystwa oraz zaprezentował projekt jego statutu. Uchwalono powołanie Towarzystwa i zaakceptowano projekt statutu wnosząc do niego niewielkie poprawki. Wyłoniono zarząd tymczasowy, którego prezesem został prof. A. Prusiński. Od tego czasu trwały prace Zarządu nad rejestracją Towarzystwa, poprawkami statutu i przygotowaniem I Zjazdu oraz czasopisma pod nazwą "Migrena".
I Zjazd Polskiego Towarzystwa Bólu Głowy odbył się w dniach 20-22 maja 1999 r. na zamku w Rydzynie. Obrady naukowe odbyły się w 3 sesjach: I sesja - Postępy diagnostyki i terapii bólów głowy; II sesja - Bóle głowy u dzieci i młodzieży; III sesja - Nowe aspekty patofizjologii bólów głowy.
Po części naukowej odbyło się walne zebranie członków, na którym dokonano wyboru władz Towarzystwa: prezesa, członków Zarządu, Komisji Rewizyjnej i Sądu Koleżeńskiego. Prezesem został prof. A. Prusiński. Towarzystwo nie będzie tworzyć oddziałów terenowych. Następny zjazd Towarzystwa odbędzie się za 2 lata. W sprawie członkostwa informacje można uzyskać w Klinice Neurologii Dorosłych i Klinice Neurologii Rozwojowej.
Obrady I Zjazdu PTBG odbywały się we wspaniałym otoczeniu pałacu w Rydzynie. Bal w pałacowych wnętrzach był znakomitą okazją do integracji środowiska neurologów szczególnie zainteresowanych problematyką bólów głowy. Jeden z wieczorów zjazdowych wypełnił spektakl teatru tańca współczesnego słynnej szkoły E. Wycichowskiej.
prof. Leokadia Dobrzyńska

W dniach 6-8 maja 1999 r. odbyła się kolejna konferencja naukowa zespołów klinik neurologicznych Bydgoszczy i Gdańska z udziałem licznych zaproszonych gości z Polskiego Towarzystwa Neurologicznego z oddziału warszawskiego. Miejscem obrad był wspaniały zamek rycerski z XVI w., obecnie noszący imię rodziny pierwszych właścicieli - Podewils, a zbudowany w okolicach małej wioski o nazwie Krąg (koło Sławna).
Zamek obecnie odzyskał prawie całkowicie dawną świetność dzięki - niestety - nie tylko polskim kapitałom. Ale dzięki takim zdarzeniom możemy w tych zamkach bywać i odbywać naukowe obrady. Tematem konferencji były udary niedokrwienne mózgu.
Prof. R. Mazur wraz z zespołem współpracowników - inżynierów elektroników z WAT w Warszawie oraz Politechniki Gdańskiej przedstawił ostatnio opracowany prototyp urządzenia do monitorowania mózgu w udarach niedokrwiennych.
Środowisko gdańskich neurologów zaprosiło dr. med. Czesława Kwiatkowskiego do przedstawienia wyników swojej wieloletniej pracy - 500 operowanych chorych ze zwężeniami tt. szyjnych. Koledzy z gdańskiej kliniki neurologicznej w osobach - prof. L. Dobrzyńskiej, dr dr E. Mierzejewskiej, H. Wójcik-Drączkowskiej, M. Krześniak-Bohdan, M. Świerkockiej-Miastkowskiej, D. Gąseckiego - wygłosili referaty na temat profilaktyki oraz leczenia zachowawczego udarów niedokrwiennych mózgu.
Stosownie do miejsca spotkania, obrady zakończono nie tylko dyskusją o stale aktualnym problemie udarów niedokrwiennych, ale omal że prawdziwym turniejem z licznymi sprawdzianami sprawności fizycznej zawodników; o jadle wspominać nie wypada, bo obfitość i różnorodność nie pozostaje w zgodzie z profilaktyką udarów. Oczywiście, gdyby nie opieka firmy Bofour-Ipsen-International obrady sympozjum musiałyby odbyć się w zupełnie innym otoczeniu.
dr Emilia Mierzejewska

W dniu 21 czerwca 1999 roku odbyło się uroczyste zakończenie I edycji konkursu o tytuł "Najlepszej Pielęgniarki Roku 1999" w Samodzielnym Publicznym Szpitalu Klinicznym nr 1 Akademii Medycznej w Gdańsku. Laureatkami zostały:
1. Katarzyna Tyrała - Ośrodek Dializy Otrzewnowej Kliniki Chorób Nerek
2. Renata Chała - Klinika Hematologii
3. Beata Anna Rataj - Klinika Kardiologii
4. Wanda Latecka - Klinika Gastroenterologii
5. Irena Barszczewska - Klinika Chirurgii Klatki Piersiowej
6. Agnieszka Markuszewska - Klinika Anestezjologii i Intensywnej Terapii
7. Aleksandra Szymura - Klinika Neurochirurgii
8. Małgorzata Zielińska - Samodzielna Pracownia Diagnostyki Inwazyjnej Chorób Układu Krążenia
9. Wioleta Jurkiewicz - Klinika Chorób Dzieci.
W uroczystości, poza nagrodzonymi pielęgniarkami uczestniczyli: dyrekcja szpitala, kierownicy Klinik, pielęgniarki przełożone i oddziałowe z jednostek, z których wywodzą się laureatki oraz członkinie Zespołu ds. Jakości Usług Pielęgniarskich.
Pierwsze trzy miejsca zostały uhonorowane nagrodami pieniężnymi, ufundowanymi przez dyrektora ds. lecznictwa, w wysokości:
I miejsce - 2.000 zł
II miejsce - 1.000 zł
III miejsce - 500 zł
Nagrody rzeczowe dla pielęgniarek, które zajęły miejsca od IV do IX sponsorowały firmy: BECTON DICKINSON, MEDILAB, VEZAR, Johnson & Johnson Poland oraz Restauracja "La Pasta".
Wszystkie laureatki otrzymały pamiątkowe dyplomy.
Pomysłodawcą konkursu był dyrektor ds. lecznictwa dr Piotr Świca. Stronę organizacyjną przedsięwzięcia realizował Zespół ds. Jakości Usług Pielęgniarskich.
Konkurs przebiegał dwuetapowo. Etap I trwał od 1 listopada 1998 roku do 30 kwietnia br. i polegał na anonimowym wyborze najlepszej pielęgniarki przez pacjentów w jednostkach "łóżkowych" szpitala, natomiast w pozostałych komórkach organizacyjnych szpitala zatrudniających pielęgniarki wyboru dokonano na podstawie "Arkusza oceny". Do II etapu zakwalifikowały się 74 pielęgniarki. W dniu 17 czerwca 1999 roku odbył się II etap konkursu, będący testem wiedzy zawodowej; zawierał on 50 pytań zamkniętych w 3 wersjach. Postępowanie konkursowe pozwoliło na wyłonienie 9 laureatek.
Jesienią tego roku planowane jest rozpoczęcie II edycji konkursu.
Tegorocznym laureatkom składamy serdeczne gratulacje, wszystkim zaś pielęgniarkom zatrudnionym w SPSK nr 1 AM w Gdańsku życzymy sukcesów w dalszej rywalizacji.
mgr Beata Kentzer
przewodnicząca Zespołu ds. Jakości Usług Pielęgniarskich
przy SPSK nr 1 AM w Gdańsku
